poniedziałek, 21 lipca 2014

Sucha skóra u jeża pigmejskiego


Sucha skóra jeża - jak sobie z nią radzić?

Problem suchej skóry dotyczy decydowanej większości jeży pigmejskich a sposobów radzenia sobie z nim jest co najmniej tyle ilu hodowców lub nawet więcej. Ja osobiście przy pomocy mojej małej jeżowej armii przetestowałam większość preparatów aby dobrać najbardziej odpowiednią dla nich metodę nawilżenia skóry.  

Dlaczego należy nawilżać skórę jeża?
Przede wszystkim dlatego, że przesuszona, łuszcząca się skóra to nie jest zdrowa skóra, jest skłonna do podrażnień, pęknięć czy skaleczeń co może doprowadzić do  wdania się infekcji. Zdrowa skóra jest bardziej elastyczna i szybciej się goi. Ponadto taka sucha skóra jeżyka po prostu swędzi/piecze, on drapiąc się dodatkowo ją podrażnia.

Jak nawilżyć skórę?
Optymalnym rozwiązaniem jest płyn z rozpylaczem - równomiernie rozprowadzi się na skóze za pomocą kilku pryśnięć. Trudność pojawia się w przypadku buteleczki z płynem- ja zawsze polewam jeża wzdłuż kręgosłupa około 5-6 kroplami oliwki a następnie, taką samą ilość rozprowadzam z dłoniach i głaskając jeża nawilżam mu brzuszek i łapki.

Czym nawilżamy?
Ja NIE jestem zwolennikiem nawilżania skóry jeża podczas kąpieli. Zawsze jeże porządnie suszę po kąpieli (a kapię jeże jedynie w razie konieczności) w obawie, że przez wilgoć pomiędzy igłami, w wysokiej temperaturze i ograniczonej wentylacji może wdać się grzybica. Dlatego poniżej opiszę środki jakie można (i jakie ja stosuje) do nawilżania suchej skóry jeża.
1.       Naturalne oleje roślinne – ja polecam olejek migdałowy i z awokado ponieważ mają bardzo jasny kolor i są bezzapachowe. Nie polecam natomiast pachnących i kolorowych olej słonecznikowy czy z pestek dyni ponieważ zabarwią futro jeża na żółto a zapach z czasem z relatywnie przyjemnego przestanie taki być. Tłusty film pozostający po użyciu olejków pozostały na igłach nie każdemu będzie odpowiadał.

2    Hydro spray dr Seidela ku mojemu zaskoczeniu to bardzo dobry łagodny środek, jego zapach nie drażni jeża, szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na kolcach czy futerku. Dodatkowym plusem jest fakt, że jest bezbarwny.

3      Ozonella czyli ozonowana oliwa z oliwek ma szczególne właściwości łagodzące i lecznicze. Jedyną jej wadą jest kolor dlatego też należy stosować ja oszczędnie. Przyjemny delikatny zapach ozonu nie stresuje jeży.

4  Oliwka dla niemowląt- wiele osób bardzo ogólnie poleca takie oliwki ale tutaj należy bardzo uważać ponieważ większość z nich działa bardzo drażniąco na jeże. Przy zastosowaniu większości marek jeż otrzepuje się i biega „jak oparzony” i zapewniam, że nie chcecie takiego przeżycia fundować Waszemu podopiecznemu. Jeżeli jesteście zdetetrminowani na stosowanie oliwek to ja polecam bambino- nie drażni jeży.
UWAGA:

Celowo nie wklejam zdjęcia suchej skóry jeża ponieważ łatwo pomylić przesuszoną skórę z inną przypadłością typu roztocza czy grzybica. Jeżeli więc nie jesteście pewni czy Wasz jeż cierpi oby na pewno na przesuszoną skórę to dla swojego i jeżyka bezpieczeństwa udajcie się do weterynarza, który pobierze próbki, które zbada pod mikroskopem. 

piątek, 20 czerwca 2014

Charakter jeży - czy każdy jeż nadaje się na kolanka?

Charakter jeża - czy każdy jeż nadaje się na kolanka?

Ostatnio jak grzyby po deszczu na mojej skrzynce mailowej wyrastają prośby o pomoc w kwestii oswajania jeżyków. I naprawdę bardzo chciałabym móc przesłać Wam uniwersalną receptę jak z każdego jeżą zrobić łagodną, ciekawską istotkę która nie stresuje się i nie złości, jednak niestety są jeże, których oswoić się po prostu nie da. Początkowo była to wyłącznie nasza teoria ale po jakimś czasie okazało się, że amerykańscy hodowcy już jakiś czas temu doszli do podobnych wniosków tworząc listę uogólnionych typów charakterów jeży. Nie można nie zgodzić się z faktem, że jest to bardzo trafione, aczkolwiek oczywiście nie można wykluczyć, że Twój jeżyk znajduje się na granicy dwóch różnych typów lub stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Najlepiej przeczytaj i sam oceń- chętnie zapoznamy się z Waszymi opiniami i dowiemy się jakich charakterów jeży jest w Polsce najwięcej!

"Cuddler" - jeż pieszczoch

Ten typ zwykle charakteryzuje się cierpliwością i łagodnym obyciem, niewiele rzeczy może takiego jeża zestresować czy - tym bardziej - zezłościć. Pieszczochy uwielbiają się relaksować, nie przeszkadza im towarzystwo czy ingerencja ludzi, a wręcz do niego dążą. Większość z nich sama przychodzi na ręce i prawdziwą przyjemnością jest dla nich bycie głaskanymi. Taki jeż to cudowny kompan dla właściciela, który lubi zwierzaka trzymać na rękach, głaskać czy oglądać z nim na kolanach film. Oswajanie takiego malucha przy właściwym podejściu właściciela jest szybkie i daje bardzo zadowalające efekty.
Przepraszamy, obraz nie został wyświetlony z przyczyn technicznych

"Explorer" - jeż odkrywca

To bardzo aktywny typ jeżyka, nienawidzi stać czy siedzieć w jednym miejscu w bezruchu dłużej niż 3 sekundy. Najlepszą zabawą dla odkrywcy jest bieganie i eksplorowanie jak największych terytoriów. Taki jeżyk bardzo chętnie skorzysta z toru przeszkód jaki dla niego przygotujesz i zwykle będzie Cię zaczepiał podczas biegania po pokoju; jak dasz mu szansę to w mgnieniu oka wejdzie do Twojego rękawa, nogawki i spróbuje przebiec każdą możliwą stroną.
Ten typ jeża ma łagodne usposobienie a oglądanie jego zabaw jest dla właściciela prawdziwą frajdą. Takiego jeża nawet nie trzeba za bardzo oswajać - jeżeli tylko jeż zacznie kojarzyć właściciela z możliwością wybiegania się, to sam zacznie przybiegać gdy podejdziemy do terrarium. Prawidłowe oswajanie takiego jeża daje zadowalające rezultaty.
Przepraszamy, obraz nie został wyświetlony z przyczyn technicznych

"Loner" - jeż samotnik

Ten typ jeża najlepiej czuje się pozostawiony w ciszy z jedzeniem, piciem i kołowrotkiem. Pełnię szczęścia osiąga buszując w środku nocy, kiedy nikt mu nie przeszkadza. Samotnik może tolerować branie na ręce, jednak nie sprawia mu to przyjemności i na pewno nie możemy liczyć na to, że sam będzie dążył do kontaktu. Świadomy właściciel może polubić obserwacje takiego podopiecznego. Oswajanie tego typu jest trudne, czasochłonne i może nie dać zadowalających rezultatów.
Przepraszamy, obraz nie został wyświetlony z przyczyn technicznych

"Huffer" - jeż fukacz

Ten typ jeża charakteryzuje się tym, że praktycznie bez przerwy stroszy igły, intensywnie fuka i podskakuje (może nawet próbować podgryzać). Zdarza mu się zwiedzać, jednak gdy tylko spostrzeże w swoim otoczeniu człowieka - natychmiast zwija się w kulę i zaczyna się złościć lub z prędkością światła ucieka do domku. Ten typ jeża to prawdziwe nieszczęście a zarazem wyzwanie dla właściciela, który nie miał wcześniej do czynienia z jeżami. Oswajanie takiego jeża jest trudne i czasochłonne (może trwać wiele miesięcy lub lat) i często nie daje zadowalających (lub jakichkolwiek) rezultatów. My jesteśmy zdania, że takie jeże najlepiej oglądać po cichu zza szyby.
Przepraszamy, obraz nie został wyświetlony z przyczyn technicznych


środa, 19 lutego 2014

Idealne podłoże dla jeża- VetBed!

Idealne podłoże dla jeża- VetBed!

Jeżeli masz jeża, lub planujesz jego zakup - zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, jak ciężko jest wybrać odpowiednie podłoże. Sami testowaliśmy już różne rozwiązania:
    trociny
  1. trociny - tanie, jednak trzeba zdobywać odpylone trociny dobrej jakości, co nie zawsze bywa łatwe; jeż + trociny = trociny w całym domu;); Trociny + polarowe akcesoria = polarowe akcesoria oblepione trocinami
  2. - drewniane pelety - dość drogie (potrzeba kilku opakowań żeby zapełnić jedno terrarium; jeżowi nie chodzi się po nich zbyt wygodnie; po namoczeniu rozpadają się, zmieniając się z powrotem w pył (z którego są nota bene produkowane)
  3. polarkowe "dywany" - wymagają bardzo częstego prania, nasiąkają moczem, jeżyk pod nie wchodzi
  4. żwirki ekologiczne i nieekologiczne wszelkiej maści - rozwiązania kosztowne, jeśli chcieć wysypać nimi całe terrarium
Ostatnio jednak, rozpoczynając przygodę ze świnkami morskimi, natrafiliśmy na popularny wśród hodowców tych gryzoni produkt - a mianowicie vetbed dla jeżadywaniki VetBed.
Zachwyceni efektami, jakie przyniosło wprowadzenie vetbedów u naszych prosiaków postanowiliśmy przetestować je u jeży - podchodząc jednak do sprawy ostrożnie, pilnie obserwując naszego dzielnego testera- Black Jacka.

Co to jest VetBed/ DryBed?

VetBed/ DryBed to rodzaj dywanika wykonanego ze specjalnego materiału wynalezionego w latach 60-tych w Anglii do celów militarnych - aby podczas leczenia kombatantów zapobiegać powstawaniu odleżyn i odparzeń, jednocześnie zapewniając komfort i ciepło.
Dodatkową właściwością jest to, że specjalny materiał nie wchłania wilgoci dzięki czemu wilgoć (mocz) przepływa pod VetBed i zostaje wchłonięty przez substrat (żwirek, trociny itp.) znajdujący się pod spodem,wyściółka absorbuje zapachy i wilgoć, a VetBed izoluje od nich jeżyka. Materiał nie jest wykonany z pojedynczych "nitek" posiada raczej fakturę lekko gąbczastą bardziej przypominającą polar dzięki czemu nie ma możliwości, że jeżyk zapląta się z niego. Bardzo istotną cechą jest to, że można DryBed prać w pralce co niesamowicie ułatwia utrzymanie go w czystości.
Należałoby w tym miejscu wyjaśnić kwestię nazewnictwa - otóż większość materiałów, jakie znajdziemy w internecie w języku polskim poświęcona jest drybedom. Czym właściwie jest DryBed?
Petlife VetBedOtóż drybed to obecnie nazwa potoczna, która obejmuje grupę "dywaników z nadrukowanymi łapkami" niezależnie od ich właściwości i pochodzenia. Często firmy sprzedają "DryBedy z Anglii" - Dry-Bed to nazwa zarejestrowana przez producenta z Belgii. W Anglii oryginalny produkt wysokiej jakości wytwarzany jest przez firmę Petlife pod nazwą VetBed. Zgodnie z informacją uzyskaną od producenta jesteśmy pierwszym bezpośrednim importerem z Polski.

Jak jeżyk zareagował na VetBed?

Black Jack był zaskoczony, że nagle chodzi po czymś mięciutkim i zaczął żywo zwiedzać swoje terrarium jakby był w całkiem nowym miejscu. Nie obyło się bez spróbowania VetBed'a i "oplucia" (namaszczenia) się nowym zapachem (nie obawiajcie się według mnie nie mają one żadnego zapachu!).
terrarium z VetBed
Kolejnym krokiem było wstawienie kuwety wypełnionej żwirkiem Cats Best Eko Plus- co sprawdziło się rewelacyjnie. Black Jack wcześniej często trafiał ze swoimi potrzebami do kuwety ale miewał "gorsze dni". Po zamontowaniu nowego podłoża skuteczność trafiania do kuwety znacząco wzrosła. Jednak zdarzyło się, że odchody wypadły z kołowrotka czy też kuwety- nie stanowiło to jednak problemu. Odchody za pomocą pęsety bardzo łatwo usunąć i nie pozostawiają śladów. Zaschnięte odchodów można usunąć bez problemowo za pomocą odkurzacza razem z ewentualnie rozsypanym żwirkiem. Aczkolwiek przy tak dużej różnicy faktury podłoża schludność Black Jacka bez wątpienia wzrosła. Z czasem polarowy domek okazał się być równie lub nawet mniej przyjemny do spania niż nawet sam VetBed - w ten sposób z przyjemnością możemy obserwować przeuroczego Black Jacka podczas snu bez denerwowania go demontażem domku! Nie przytrafiło się żeby nasze jeże próbowały wejść pod DryBeda- najwyraźniej jego struktura znacznie bardziej odpowiada jeżykowi od struktury żwirków/trocin.
Zabrudzony VetBed VetBed po odkurzaniu Pod VetBedem

Dlaczego VetBed/ DryBed jest lepszy od innych podłoży?

  1. Izoluje jeżyka od pyłu z podłoża
  2. Izoluje jeżyka od wilgoci - VetBed od góry zawsze pozostaje suchy
  3. Ułatwia i przyśpiesza utrzymanie porządku
  4. Niweluje przykry zapach
  5. Zmniejsza częstotliwość sprzątania
  6. Przy każdorazowym wyciąganiu jeżyka z terrarium nie rozsypujemy trocin po mieszkaniu
  7. Polarowe akcesoria dla jeżyka pozostają czyste - nie oblepione trocinami
  8. Nie powoduje uczuleń
  9. Nie sprzyja namnażaniu się bakterii

Podsumowanie

VetBed/DryBed rewelacyjnie sprawdził się jako podłoże dla naszych jeży. Znacząco zmniejszył częstotliwość sprzątania całej powierzchni terrarium -w ciągu 3 tygodni wystarczyło jedynie wymieniać zawartość kuwety i myć kołowrotek (+ standardowa wymiana wkładek clean'o'wheel do kołowrotka), odkurzanie VetBed odkurzaczem (co zajmuje dosłownie chwilę). Przez 3 tygodnie nie zaszła konieczność prania dywanika (jednak prałam już ten produkt wielokrotnie podczas użytkowania przez świnki - bez zarzutu znosi pranie w 60 stopniach). Oficjalnie uznajemy DryBed/VetBed za najlepsze rozwiązanie na podłoże dla jeży pigmejskich. Jeżeli postanowisz je przetestować będziemy wdzięczni za przesłanie Twojej opinii.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Urozmaicenie jeżowej diety

Urozmaicenie jeżowej diety
Owady karmowe w diecie jeża
Czy owady karmowe są obowiązkową pozycją jeżowego jadłospisu? Insekty stanowią główny składnik diety jeży żyjących na wolności. I mimo, że dla naszych domowych jeży stanowią wspaniałe urozmaicenie - odpowiedź na zasadnicze pytanie brzmi: nie, nie musicie dokarmiać swoich jeżyków robakami żeby żyły w dobrym zdrowiu. Dzikie jeże zjadają mnóstwo padliny, jaja, drobne ssaki które uda im się złapać oraz niewielkie ilości pokarmów roślinnych wszelkiego rodzaju. Zwierzęta karmione w naszych domach karmą dla kotów wysokiej jakości świetnie poradzą sobie bez tych "naturalnych" składników diety, wydłużający się czas życia świadczy nawet o tym, że zmiana nawyków żywieniowych wychodzi naszym podopiecznym na dobre.
Jakie korzyści wynikają z dokarmiania jeży insektami? Karmówka (czyli owady howodwane specjalnie na pokarm) jest bogata w składniki odżywcze i wzbogaca jeżową dietę w znaczne ilości błonnika pokarmowego. Dodatkowo polowanie na świerszcze czy karaczany może być dla Waszego jeża świetną rozrywką rozwijającą naturalne instynkty.
Jaką karmówkę można bezpiecznie podawać? Teoretycznie każdy mały lub średniej wielkości owad karmowy nadaje się dla jeża. Robaki sprzedawane w sklepach wędkarskich na przynęte czy robactwo złapane przez Was na ogródku (tzw. plankton łąkowy) nie nadaje się dla jeży - pamietajcie, że owady są nosicielami pośrednimi wielu naprawdę paskudnych pasożytów wewnętrznych - tylko w przypadku owadów hodowanych specjalnie na karmę macie gwarancję, że nie Wasz jeż nie zostanie nosicielem ostatecznym.
W tym miejscu wypadałoby też odnieść się do jakże powszechnego mitu groźnych drewnojadów. Większość z Was mogła się spotkać z historią o tym, jak połknięty przez zwierzę drewnojad przeżył w układzie pokarmowym i pogryzł zwierzę od wewnątrz. Brzmi jak bajka? A jednak to prawda! Potwierdzają to między innymi słowa lekarza weterynarii Marty Marciniak, które to możecie znaleźć w temacie dotyczącym żywienia na forum terrarium.pl. Drewnojady są naprawdę trudne do zabicia, jeże wprawdzie gryzą to co jedzą jednak czy jesteście pewni, że gryzą wystarczająco dobrze? My prawdę mówiąc po prostu nie podajemy drewnojadów, jeśli byśmy jednak podawali - to wyłącznie ze zmiażdżoną główką. Zapewne w 999 przypadkach na tysiąc nic złego się nie wydarzy, kto z Was jednak chciałby żeby jego jeżyk był tym tysięcznym?
Decydując się na wprowadzenie owadów karmowych do jadłospisu warto zastanowić się nad wyborem odpowiedniego gatunku. Poniżej zamieszczam tabelę opracowaną w oparciu o dane z kilku anglojęzycznych stron:Tu powininno znaleźć się zestawienie  wartości odżywczych owadów karmowych, jeśli nie zostało wyświetlone - wystąpił problem techniczny, przepraszamyZaprezentowane dane wymagają kilku słów komentarza:
  1. skład owadów karmowych należy uznać za przybliżony, wiele zależy od tego czym są karmione
  2. wnikliwa analiza tabeli wskazuje na to, że składy analityczne nie sumują się do 100%, a tą wartość przekraczają. Nie znalazłem w internecie informacji pozbawionych tego błędu
  3. dla części owadów nie znalazłem zawartości błonnika (włókien pokarmowych), w tych przypadkach ich zawartość została obliczona jako różnica między 100% a zawartością pozostałych składników
Niezależnie od błędu, jakim mogą być obarczone powyższe dane możemy dokonać pewnych obesrwacji, i tak:
  1. wymienione owady karmowe charakteryzuje bardzo wysoka zawartość białka (od 45% u drewnojadów do 76% u małych karaczanów tureckich)
  2. karmówka jest naturalnym źródłem błonnika pokarmowego(od 7,20% u larw do 16,60% u szarańczy)
  3. zawartość tłuszczu jest bardzo zróżnicowana, waha się w granicach od 14,45% u małych karaczanów tureckich aż do 55,10 w przypadku larw drewnojada
Łatwo dostępne i wygodne dla Was owady karmowe w stadium larwalnym to karmówka najpodlejszego gatunku. Popularne mączniki i drewnojady zawierają przerająco wielką ilość tłuszczu, mało błonnika i jeszcze mniej składników mineralnych. Może i Wasze jeże je kochają, ale to zwykłyjeżowy fastfood. Tuczy, zapycha i właściwie tyle - podawajcie go jako smakołyk - Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonyjasne, ale nie traktujcie jako wysokowartościowego urozmaicenia diety!
Jak już ustaliliśmy - owady nie są Waszym jeżom niezbędne do szczęścia. Jeśli jednak naprawdę je kochacie i chcecie zapewnić im to co najlepjszem jednocześnie oferując odrobinę rozrywki - podawanie insektów jest wskazane. Niestety sens mają jedynie te (chyba) bardziej obrzydliwe i (na pewno) skłonne do ucieczki - czyli świerszcze i karaczany.
Drobna sztuczka: Chcielibyście spróbować ze świerszczami albo karaczanami, ale boicie się, że uciekną, albo że Waszemu jeżowi nie uda się ich złapać? Jest na to sposób - wystarczy przed podaniem włożyć Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonykarmówkę na pół godziny do lodówki! Owady nie są w stanie samodzielnie utrzymać odpowiedniej temperatury ciała, dlatego wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej spowalnia ich metabolizm, a zatem spowalniają również same owady.
Jeśli żywe owady nie wchodzą w grę zawsze możesz spróbować z owadami przetworzonymi - mrożonymi, puszkowanymi lub suszonymi. Ważne, żeby do ich zabezpieczenia nie zostały wykorzystane szkodliwe konserwanty
Nie wszystkie jeże są zainteresowane karmówką - niektóre mogą się nawet wystraszyć owadów, które im podacie. To nie jest nic złego ani niezwykłego - po prostu - zdarza się i nie ma sensu faszerować jeża na siłę kiedy nie ma ochoty.

Nakarm dobrze swoją karmówkę!
Wasz jeż nie chce ruszyć świeżych warzyw ani owoców, ale uwielbia owady? Nic straconego - na dzień przed skarmieniem podajcie kupionym owadom świeże owoce i warzywa. W ten sposób uzyskacie taki sam efekt jakbyście nafaszerowali karmówkę dawką witamin i mierałów!
Suplementy
Jeśli podstawę jadłospisu Waszego jeża stanowi mądrze dobrana, wysokiej jakości kocia karma, to dodatkowa suplementacja nie jest raczej konieczna. Pozwolę sobie jednak zacytować jedną z naszych mądrości ludowych: strzeżonego Pan Bóg strzeże - nawet, jeśli nie ma takiej potrzeby - możecie podawać zwierzakom kilka preparatów, które są powszechnie dostępne w "ludzkich" aptekach, nie zaszkodzą, a za to mogą korzystnie wpłynąć na ogólny stan Waszych pociech. Unikajcie "suplementów" produkowanych dla gryzoni - zwykle zawierają mnóstwo curku i sodu, za to ze zdrowiem nie mają wiele wspólnego. Preparaty witaminowe dla gadów mogą, aczkolwiek nie muszą nadawać się dla jeży - nie powinniście podawać ich bez konsultacji z weterynarzem lub jeśli nie jesteście absolutnie pewni tego co robicie, przedawkowanie niektórych środków może skończyć się fatalnie.
Jakie suplementy diety stosować u jeży? Poniżej opiszemy cztery rodzaje suplementów, które możecie podawać, zostały przetestowane przez nas i innych hodowców, wykazując skutki poztywne i jednocześnie nie szkodzące zwierzętom. Jeżeli nie jesteście pewni czy dany preparat będzie właściwy - nie podawajcie go bez konsultacji z weterynarzem. Pamiętajcie, że jeże są małe i ważą zwykle około 100 razy mniej od Was, dlatego nawet dawka, którą uważacie za bardzo małą może dla jeża być śmiertelnie groźna.
  1. Multivitamina dla niemowląt - Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonyzaznaczę na początek, że w tym przypadku mówimy o jednym, przetestowanym preparacie, a mianowicie o kroplach Juvit Multi. Suplement zawiera witaminę A,witaminę D3 (cholekalcyferol),witaminę B1 (tiamina), witaminę B2 (ryboflawina), witaminę B6 (pirydoksyna), witaminę C (kwas askorbinowy), witaminę PP (niacyna), witaminę E (tokoferol) i dekspantenol. Jedna kropla preparatu dodana do jeżowego posiłku raz na kilka dni pozwala uzupełnić ewentualne braki wymienionych witamin, jednocześnie nie wykazując skutków ubocznych.
  2. Olej lniany lub tran - Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonyto naprawdę znakomite, świetnie przyswajane suplementy, których stosowanie powoduje mnóstwo różnych korzyści, ale przede wszystkim mają dobry wpływ na stan skóry i sierści. Obydwa stanowią bogate źródło kwasów tłuszczowych omega 3. Niektórzy hodowcy unikają stosowania tranu ze względu na nieprzyjemny "rybny zapach". Niezależnie od tego który z olejów wybierzecie - szukajcie preparatów tłoczonych na zimno lub nierafinowanych, które zostały uzyskane w sposób mechaniczny bez stosowania szkodliwych środków chemicznych - są to produkty najwyższej jakości.
    Wskazówka szukajcie preparatów pakowanych w miękkie kapsułki - dawka dla jeża to jedna - dwie krople w ciągu doby - przekłóta kapsułka starczy na kilka dni i ułatwi dawkowanie. Butelka starczyłaby na bardzo długo - najpewniej znaczna część zawartości zepsułaby się zanim zdążylibyście ją wykorzystać.
  3. Probiotyki - Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonyludzkie probiotyki z powodzeniem mogą być stosowane w celu regeneracji flory jelitowej jeży. Nie muszą być stosowane regularnie, polecane są jednak (tak jak u ludzi) w trakcie i po zakończeniu kuracji antybiotykowej czy problemów natury żołądkowej jak np. biegunki. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż jeże nie tolerują laktozy - podanie probiotyku może pomóc przy problemach wywołanych zjedzeniem przez łakomwgo kasztanka produktu bogatego w ten składnik.
    Kupując probiotyk dla jeża wyberajcie te oferowane w plastikowych kapsułkach - kapsułkę taką należy otworzyć i bardzo niewielką ilością proszku posypać karmę. Po otwarciu kapsułkę należy przechowywać w lodówce.
  4. Glukozamina + chondroityna - Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonygdybyśmy o definicję glukozaminy poprosili chemika z pewnością odpowiedziałby nam, że mamy w jej przypadku do czynienia z pochodną glukozy, a więc cząsteczką białkowo-węglowodanową znajdującą się w organizmie każdego ssaka. Składa się z niej tkanka łączna, a odpowiedni poziom glukozaminy sprawia, że możliwie jest nie tylko utrzymanie stawów w dobrym zdrowiu, ale również pobudzenie produkcji chrząstki stawowej, która "zużywa się" wraz ze starzeniem się organizmu oraz wówczas, gdy nie dba się o niego w należyty sposób. Chondroityna zaś odpowiada za stan i prawidłowe funkcjonowanie chrząstki stawowej. Mieszanka tych substancji stosowana u aktywnych jeży pozwoli na dłuższe utrzymanie stawów w dobrej kondycji.
    Preparat, podobnie jak probiotyki można kupić w postaci kapsułek z zamkniętym proszkiem. Można podawać go jeżom codziennie w niewielkich ilościach - dawkowaniem nie musicie się martwić - nadmiar substancji po prostu usuwany jest z organizmu nie powodując żadnych szkód.
Inne "Smakołyki"?
Omówiliśmy ogólne zasady żywienia jeży. Wiecie już jak dobrać dobrą, podstawową karmę dla Waszych jeży, wiecie jakie podawać ilości, macie podstawy by zdecydować o wprowadzeniu insektów do jeżowego jadłospisu i potraficie dobrać właściwie suplementy diety. Artykuł (a może właściwie seria artykułów?) nie byłby nigdy kompletny, gdybym nie odniósł się do ostatniego ważnego tematu, a zatem: czym karmić jeże wolno, a co stanowi pokarmy zabronione?
Przyznam się od razu: nie wymyśliliśmy tych list sami, nie testowaliśmy wszystkich tych pokarmów na naszych zwierzętach. Zrobili to amerykanie, a my dziś korzystamy z przekazanej przez nich wiedzy.
Jeżom wolno podawać:
  1. mięso (pieczone, gotowane, grilowane lub pieczone): wołowinę, kurczaka, kaczkę, jagnięcinę, indyka, rybę, itp.
  2. Owoce: jabłka, banany, jeżyny, jagody, kantalupę, wiśnie, żurawiny, kiwi, papaje, brzoskwinie, gruszki, śliwki, dynie, maliny, truskawki, arbuzy, melony
  3. Warzywa: szparagi, papryki, brokuły, marchew, selery, kolendrę, kukurydzę, ogórki, zielony groszek, groszek, szpinak, kapustę, słodkie ziemniaki, rzepę, cukinię, warzywa liściaste
  4. Jajka(nieprzyprawione): jajecznicę, jaja na twardo, itp. (zaleca się by nie były surowe)
  5. Przecierki dla niemowląt (Gerber, bobovita itp.): wszystkie smaki się nadają
  6. Mokra karma dla kotów: należy wybierać karmy nie zawierające produktów ubocznych ani niezdrowych konserwantów, powinno się je podawać z umiarem - zwykle mokre karmy są bardzo bogate w białko i tłuszcze
  7. Twarożki i niesłodzone jogurty: jeże nie tolerują laktozy, jednak niektóre uwielbiają te produkty - bardzo niewielkie ilości nie są szkodliwe
  8. Owady: szczegóły na ten temat znajdziecie we wcześniejszej części artykułu
Jeżom nie wolno podawać:
  1. Owoców cytrusowych: pomarańczy, cytryn, limonek, grejpfrutów, ananasów, itp.
  2. Większości suszonych owoców: jeż może się nimi zakrztusić, mogą wbić się w podniebienie lub utnkąć w zębach
  3. Rodzynek:poza tym, że są to suszone owoce, winogrona i rodzynki są dla jeży toksyczne nawet w bardzo małych ilościach
  4. Cebuli, czosnku, szczypiorku: zawierają trujące związki siarki, które są niebezpieczne w dużych ilościach - najbezpieczniej jest po prostu wykluczyć je z diety
  5. Liści rabarbaru: są szkodliwe dla psów, bezpiecznie więc przyjąć , że nie są również właściwe dla jeży
  6. Chipsów, orzeszków ziemnych, słodyczy itd.: tego chyba nie trzeba wyjaśniać
  7. pestek i nasion: mogą być toksyczne (w zależności od owoców z których pochodzą), jeż może się nimi udławić. jeże nie są gryzoniami, ich zęby nie są przystosowane do rozgryzania twardych łupin
Oczywiście większość jeży ma wszystko w nosie i ignorując nasze dobre chęci odmawia zjedzenia czegokolwiek co nie jest kocim chrupkiem:) Możecie próbować z nowym "smakołykiem" kilka nocy z rzędu, a jeśli się nie uda - spróbować ponownie po pewnym czasie. Warto mieszać dodatki z karmą podstawową, czasami lekkie podgrzanie pokarmu może spowodować, że będzie intensywniej pachniał i skusi jeża. Jeśli Wasz jeż jest uparty i twardo odmawia zjedzenia czegokolwiek nowego - nie martwcie się. Dopóki dostaje właściwą karmę podstawową - nic mu nie grozi.
Nigdy nie podawajcie jeżom pokarmów przyprawianych, dbajcie o to żeby warzywa i owoce były świeże i pokrojone na drobne kawałeczki, który jeż może wygodnie zjeść. Nie dawajcie jeżom zbyt dużo warzyw i owoców - nadmiar może powodować problemy żołądkowe i rozwolnienie lub biegunkę.
Tak jak w przypadku karm suchych - nowe "smakołyki" wprowadzajcie pojedynczo. Dzięki temu, w gdyby zdarzyły się jakieś problemy, łatwo będzie mogli wskazać ich przyczynę.
To był ostatni z serii artykułów o żywieniu jeży. Jeśli dobrnęliście aż tutaj - gratuluję:) Mam nadzieję, że lektura pozwoli Wam lepiej dobrać jadłospis i świadomie wybierać kolejne karmy dla Waszych podopiecznych. Przyznam, że pracując nad artykułem sam wiele się nauczyłem.
Planuję w najbliższym czasie zabrać się za odświeżenie i wzbogacenie kolejnych elementów naszej strony, mam nadzieję, że uda się znaleźć na to czas - niestety z tym u nas ostatnio krucho.
Jeśli macie uwagi, zastrzeżenia, chcielibyście zadać pytania do artykułu, a nawet pochwalić autora (każdy autor to na pewno lubi;)) - korzystajcie z możliwości komentowania na naszym blogu - nawet jeśli artykuł czytaliście akurat na stronie (jest opublikowany w dwóch miejscach).

Zmiana lub dodawanie nowej karmy

Zmiana lub dodawanie nowej karmy
Po przeczytaniu wcześniejszych informacji mogliście dojść do wniosku, że należy zmienić podstawową karmę jaką podajecie swoim jeżom. Oczywiście decyzje o zmianie karmy możecie podejmować z wielu przyczyn, choćby nawet kierowani chęcią urozmaicenia diety kasztanka.Bardzo ważną zasadą, o jakiej musicie pamiętać jest stopniowe wprowadzanie nowej karmy. Nagła zmiana karmy może spowodować poważne spustoszenie w przewodzie pokarmowym Waszych podopiecznych, a jednym z pierwszych objawów może być zielona kupa. Jeżeli wydaje Wam się to dziwne - pomyślmy przez chwilę - jak wiemy jeż jest skazany na jedzenie tego co mu damy, podając daną karmę przyzwyczajamy organizm jeża do trawienia i przyswajania danych składników, nagłe wprowadzenie nowości w dużych ilościach powoduje szok - przełóżmy to na znane obrazki ze świata ludzi: natywni egipcjanie piją swoją wodę i nie mają żadnych Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlonyproblemów, jeśli jednak przedstawiciele innych nacji odwiedzają Egipt i piją wodę niepewnego pochodzenia od razu narażają się na "zemstę faraona", meksykanie jedzą swoje chilli ze smakiem i bez problemu - dla większości z nas zjedzenie typowych dań kuchni meksykańskiej skończy się poważnymi problemami żołądkowymi.
Jeśli zmieniasz dotychczasową karmę jeża na kilka nowych, albo wzbogacasz jego dietę o więcej niż jedną nową karmę - każdą z nich wprowadzaj osobno i dokładnie obserwuj czy nie mają negatywnego wpływu na zdrowie jeża. Pomiędzy wprowadzeniem kolejnych karm odczekaj co najmniej tydzień. Twój jeż może być uczulony na jeden ze składników karmy, ważne żebyś potrafił ocenić w której karmie ów składnik się znajduje.
Całkowitą zmianę pokarmu powinniście prowadzić stopniowo przez kilka tygodni. Poniższy opis i wykres pokazują przykładowy (rozsądny) sposób przeprowadzenia tego procesu.
  1. Tydzień pierwszy Podawaj dotychczasową karmę, dodawaj tylko odrobinę nowej (dosłownie kilka chrupek)
  2. Tydzień drugi Zwiększ ilość nowej karmy tak, żeby stanowiła 25% porcji, 75% to nadal karma stosowana pierwotnie
  3. Tydzień trzeci Zwiększ ilość nowej karmy do połowy porcji
  4. Tydzień czwarty 75% porcji to nowa karma, stara pozostaje w mniejszości stanowiąc 25% porcji
  5. Tydzień piąty Możesz odstawić starą karmę i podawać jedynie nową
Tu powinien znaleźć się wykre ilustrujący sposób zmiany karmy, jeśli nie został wyświetlony - wystąpił problem techniczny, przepraszamy
Stopniowe wprowadzenie nowej karmy może się niektórym jeżom nie spodobać. Jedne będą wybierać samą nową karmę (kiedy okaże się, że jest znacznie pyszniejsza od poprzedniej), inne zignorują nową karmę wyjadając tylko starą. Możecie spróbować wsypać obydwie karmy do jednego foliowego woreczka żeby przeszły się zapachami, inną opcją jest rozkruszanie nowej karmy i obsypywanie nią starej. Jeśli Wasz jeżyk jest zatwardziałym tradycjonalistą i nadal nie ma zamiaru ruszyć nowej karmy - możecie spróbować dawać mu tylko nową karmę w ciągu dnia, a dopiero przed pójściem spać dodawać starej. Przy odrobinie szczęścia jeża dopadnie głód i uzna, że lepsza niesmaczna nowa karma niż nic...;)

Dawkowanie pokarmu

Dawkowanie pokarmu
Zdrowy jeżyk powinien mieć dostęp do pokarmu przez cały czas. Nawet kiedy jeże ma nadwagę i musi zrzucić parę gram - lepiej postarać się zapewnić mu więcej ruchu niż ograniczać ilość pokarmu. Większość otyłych jeży znajduje się w takim stanie przez brak treningu i stosowanie zbyt tłustej karmy, a nie przez to że jedzą jej zbyt dużo. Jeżeli podajesz karmę o niskiej zawartości tłuszczu (niższej niż 15%), a Twój podopieczny ma stały dostęp do kołowrotka czy dysku do biegania nie musisz się niczym martwić.
Przeciętny jeż zjada w ciągu nocy od 1 do 4 łyżek stołowych pokarmu - zależnie od rozmiaru chrupek (na łyżce zmieści się więcej chrupek jeśli są małe) i jej zawartości. Im więcej karma zawiera wypełniaczy tym więcej jeżyk będzie jej musiał zjeść (i tym więcej wydali). Maluchy, które jeszcze rosną mogą jeść więcej niż dorosłe jeże, absolutnie nie powinniście ograniczać im dostępu do jedzenia.
UWAGA: Istnieją jeże, które są w stanie zjeść praktycznie każdą ilość pokarmu jaką mają w zasięgu wzroku, mają one szczególną skłonność do tycia (w konsekwencji zagraża to ich zdrowiu lub nawet życiu). Taki jeżyk nie powinien dostawać więcej niż 2-3 łyżki niskotłuszczowej karmy na dobę.
Wielu właścicieli jeży liczy ilość chrupek zanim poda je jeżowi, dzięki temu od razu mogą zaobserwować nagłe zmiany apetytu. Jeże świetnie potrafią maskować chorobę, jako pierwsze ujawniają ją właśnie zmiany w ilości zjadanej karmy i zmniejszenie aktywności fizycznej. Jeżeli widzisz, że Twój podopieczny nagle zmienia nawyki żywieniowe albo zachowuje się wyjątkowo dziwnie - powinieneś zabrać go do weterynarza (niestety weterynarz, który widzi jeża pierwszy raz w życiu niekoniecznie będzie pomocny) - możesz w ten sposób uratować jego życie.
Jeżeli postanowisz regularnie kontrolować ilość pokarmu zjadanego przez jeża, możesz liczyć chrupki (co jest dość czasochłonne i niewygodne) lub wykorzystać wagę kuchenną. W drugiej opcji wystarczy zważyć miseczkę z karmą wieczorem i rano, różnica między masami pokazuje ile gram jeżyk zjadł w ciągu nocy. Metoda jest skuteczna tylko dla suchej karmy, mokra wysycha w ciągu nocy (staje się lżejsza o odparowaną wodę).
Przepraszamy, z przyczyn technicznych obraz nie został wyświetlony
Decydując się na liczenie chrupek, zacznij od policzenia ilości chrupek w pełnej misce, a następnego dnia policz ile chrupek jeżyk zjadł w ciągu nocy. Następnego dnia spróbuj podać tyle samo ile zjadł plus (powiedzmy) dwadzieścia, w kolejnych dniach stopniowo zmniejszaj ilość chrupek dopóki nie uzyskasz ilości przy której po każdej nocy w misce będzie zostawało kilka sztuk. W ten sposób jeżyk nie zjada wszystkiego i nie jest głodnym a Wy nie tracicie dużo karmy przy następnej wymianie. Do tego, kiedy w misce zostaje tylko kilka chrupek, łatwiej jest je policzyć i stwierdzić ile zostało zjedzone.

Jak czytać etykietę karmy?

Jak czytać etykietę karmy?
Mimo, że rozszyfrowywanie znaczenia zapisów które producenci karm zamieszczają na etykietach niekoniecznie uznacie za zadanie fascynujące, naprawdę warto jest dokładnie rozumieć co tak naprawdę kryje się pod kolorowym opakowaniem produktu, który kupujecie dla swoich jeży. Na szczęście, kiedy już poznacie znaczenie poszczególnych elementów etykiety szybki rzut oka będzie dla Was wystarczający żeby ocenić czy dany produkt jest godny uwagi czy też nie.
Pierwsza, podstawowa zasada, o której musicie pamiętać: Nigdy nie oceniajcie karmy na podstawie ilustracji na opakowaniu! Piękny kotek siedzący grzecznie przed miseczką pełną tego, co ma sprawiać wrażenie składników karmy nie ma nic wspólnego z jakością karmy. Nie dajcie się nabrać na tanie chwyty marketingowe!
Patrząc na samą etykietę powinniście skupić się na dwóch częściach:
  1. Lista składników karmy: zawiera wszystkie produkty, które zostały wykorzystane do produkcji karmy, ułożone według masy (od największej do najmniejszej). Pamiętajcie jednak, że mowa tu o masie składników przed ich przetworzeniem. Niektóre firmy mogą stosować proste sztuczki, sprawiające, że skład "wygląda lepiej" - chodzi tu np. o uwzględnianie tych lepszych składników w postaci zawierającej dużo wody (co powoduje że ważą więcej) przy jednoczesnym podawaniu składników mniej pożądanych w postaci odwodnionej (np. mięso z kurcząt i mączka z buraków) - Często możecie spotkać w internecie opinie, twierdzące, że karma X jest lepsza od karmy Y, bo karma X zawiera mięso z kurcząt, a karma Y mączkę z mięsa z kurcząt" - prawda jest przeciwna - każda sucha karma zawiera tak naprawdę mączkę, nie da się dodać do suchej karmy świeżego mięsa. Różnica polega na tym, że producent karmy Y traktuje Was uczciwie i ustawia składnik mięsny na liście składników zgodnie z masą substancji suchej, kiedy producent karmy X oszukuje Was uwzględniając masę mięsa razem z wodą (którą odparowuje przed dodaniem mięsa do reszty składników).
    Innym drobnym oszustwem jest dzielenie składników. Oznacza to, że dodając kukurydzę, producenci mogą rozbić ją na mączkę kukurydzianą i gluten kukurydziany, a dzięki temu składniki cenniejsze od kukurydzy umieszczają na liście przed samą kukurydzą. Na przykład dodając 1kg kurczaka i 1,5kg kukurydzy można podzielić kukurydzę na 0,8kg mączki i 0,7kg glutenu - zamiast kukurydzy pierwszy na liście pojawi się wtedy kurczak, a za nim mączka i gluten. Nie wszystkie firmy manipulują składem w ten sposób, jednak warto o tym wiedzieć i mieć się na baczności.
    Patrząc na listę składników powinniście się skupić głównie na składnikach podstawowych, chociaż pozostałe również pozostają ważne (szczególnie jeśli to niezdrowe konserwanty lub barwniki). W celu określenia podstawowych składników powinniście spojrzeć na listę i wyszukać pierwsze źródło tłuszczu - może być opisany dosłownie jako tłuszcz (tłuszcz kurzy, tłuszcz drobiowy, skwarki, itd.) lub olej (olej kukurydziany, tran z dorsza, olej sojowy, itd.) - główne składniki kończą się pierwszym źródle tłuszczu (łącznie z tym źródłem). Zwykle karma zawiera nie więcej niż dziesięć podstawowych składników, pozostałe składniki to śladowe ilości witamin i minerałów, konserwanty, aromaty itp. Zanim więc zaczniesz się zastanawiać nad tym dlaczego karma zawiera marchewki, banany i inne abstrakcyjne składniki (i zaczniesz się zastanawiać czy to właściwie dobrze czy źle) najpierw sprawdź czy znajdują się na liście podstawowych składników - często mogą występować minimalnych ilościach, które można wręcz pominąć.
  2. Skład analityczny, który został dokładnie omówiony w odrębnym artykule. Pamiętaj żeby analizując tą część etykiety zawsze wyliczyć zawartość składników w suchej masie zanim zaczniesz porównywać karmę do innej lub ocenisz jej skład w odniesieniu do wymagań jeża. Uważaj na zapisy typu "tłuszcz min. 15%" - w takiej karmie tłuszczu może być faktycznie 15%, ale również znacznie więcej.
Czego powinniście unikać
  1. Kukurydzy pod wszelkimi postaciami - ziaren, glutenu kukurydzianego, mączki kukurydzianej itp. Kukurydza nie jest może najgorszym składnikiem na świecie, jest tak popularna, że aż ciężko znaleźć karmy które jej nie zawierają, nie jest to niestety jakościowy element diety. Jako źródło protein jest bardzo słabo przyswajalna, a im trudniej pobrać składniki pokarmowe z karmy, tym więcej jeżyk musi zjeść - będzie więcej wydalał, a Wy będziecie musieli kupować więcej karmy.
  2. Produktów ubocznych z ubojni. Jeśli miałbyś zdecydować, czy podasz jeżykowi dobre mięso, czy pióra, kości, skórę, nóżki, języki, dzioby itp. - co byś wybrał? Produkty uboczne z ubojni to świństwo, którego nikt nie chce jeść, więc pakują je do karm dla zwierząt.
  3. Składników nazwanych zbyt ogólnie. Widząc informację, że karma zawiera "tłuszcz zwierzęcy" tak naprawdę nie mamy pojęcia o czym mowa, nawet określenie "tłuszcz z drobiu" jest nazbyt ogólnikowe. Szukajcie produktów zawierających dokładnie wskazane składniki, jak "tłuszcz z kurcząt".
  4. Sztucznych konserwantów, substancji wzmacniających smak i zapach oraz barwników. W wyniku badań wykazano, iż część barwników dodawanych do karm ma negatywny wpływ na zdrowie zwierząt - unikajcie więc barwionych karm, zwykle barwniki nie są dodawane do karm produkowanych przez marki znane z wysokiej jakości produktów. Unikajcie przeciwutleniaczy takich jak: BHT (E321; butylowany hydroksytoluen), BHA (E320; butylohydroksyanizol), ethoxyquin (E324), oraz glikolu propylenowego - konserwantu E1520. Wymienione konserwanty powiązane są z wieloma problemami zdrowotnymi, między innymi z nowotworami. Nie decydujce się też na karmy, których głownym składnikiem jest mączka rybna - najprawdopodobniej (mimo iż nie znajdzie się na liście składników) konserwantem będzie tu ethoxyquin.
Czego powinniście szukać
  1. Precyzyjnie określonych składników mięsnych. Mięso oddzielone mechanicznie z kurcząt, mączka wołowa, czy mięso z kaczki są znacznie lepsze niż powiedzmy drób.
  2. Dobrej jakości mięsa, stanowiącego główny składnik. Głównym składnikiem dobrej karmy jest wysokiej jakości mięso, niektóre karmy mogą zawierać kilka rodzajów mięsa.
  3. Bezpiecznych konserwantów Mieszanki tokoferoli (E306-E309; witamina E), Palmitynian askorbylu (E304; pochodna witaminy C), kwas askorbinowy (E300; witamina C), kwas cytrynowy (E330), ekstrakty z rozmarynu, szałwii czy goździków - z pewnością pozostają nieszkodliwe. Przede wszystkim dbajcie o to, żeby karma nie zawierała tych wymienionych w tabeli "czego unikać".
Przykładowa analiza karm
W ramach eksperymentu i wyjaśnienia jak w praktyce możecie stosować wiedzę, którą uzyskaliście czytając wcześniejsze informacje zaprezentujemy analizę karmy dla kotów niskiej jakości - suchej"WHISKAS Jagnięcina z warzywami, karmy wysokiej jakości - Royal Canin Kitten 36 oraz karmy dla jeży Tropifit Atelerix.
WHISKAS Jagnięcina z warzywami
Skład: Zboże (min.4%), mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 4% jagnięciny w brązowych krokietach, min. 4% mięsa w pasztecikach), roślinne ekstrakty białkowe, oleje i tłuszcze, produkty pochodzenia roślinnego, substancje mineralne, warzywa(min.4% marchewki w pomarańczowych granulkach, min.4% groszku w zielonych)
Skład analityczny: Białko ogólne 32% Siarczan miedzi 10mg/kg Oleje i tluszcze 12.5% Tauryna 1 000mg/kg Włókno surowe 1,5% Wapń 1,1% Popiół surowy 8% Fosfor 1% Witamina A 12 000 IU/kg Witamina E 150mg/kg Witamina D3 1 200 IU/kg Wilgotność 8mg/kg.
Czego dowiadujemy się z etykiety?
  1. Pierwszym składnikiem tłuszczowym na liście są oleje i tłuszcze - oznacza to, że główne składniki karmy to: Zboże (min.4%), mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 4% jagnięciny w brązowych krokietach, min. 4% mięsa w pasztecikach), roślinne ekstrakty białkowe, oleje i tłuszcze.
  2. Karma zawiera dużo wypełniaczy - zbóż i roślinnych ekstraktów białkowych.
  3. Producent uwzględnił na etykiecie mięso świeże (razem z wodą, która została usunięta w procesie), zaś roślinne ekstrakty białkowe występujące po mięsie są już odwodnione, dlatego możemy odnieść mylne wrażenie, że mięsa jest od ekstraktów roślinnych więcej
  4. Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego to bardzo ogólne pojęcia, min. 4% jagnięciny w brązowych krokietach, min. 4% mięsa w pasztecikachnie pomaga nam zrozumieć co stanowi pozostałych 96% tych krokiecików i pasztetów. Zauważcie też, że w pasztecikach nie ma jagnięciny, a w krokietach nie musi znaleźć się mięso inne niż jagnięcina (4% liczone na mokro, więc zapewne nie więcej niż 1% na sucho w ostatecznej masie krokiecika)
  5. Skład analityczny nie wygląda już tak źle, zauważmy, że wilgotność podana jest w mg/kg. 1mg/kg to to samo co 0,0001%, a co za tym idzie wilgotność karmy to 0,008% i jest tak mała, że możemy ją pominąć. Mamy więc białko i tłuszcze spełniające podstawowe wymagania karmy dla jeży, za mało włókna i skład, który owiany jest całkowitą tajemnicą - w rzeczywistości nie mamy pojęcia co producent wrzucił do karmy, możemy jednak domyślać się że nie znalazło się tam zbyt wiele mięsa!
Royal Canin Kitten 36
Skład: suszone mięso drobiowe, ryż, tłuszcze zwierzęce, kukurydza, izolat białka roślinnego*, gluten kukurydziany, hydrolizat białka zwierzęcego, włókno roślinne, pulpa buraczana, sole mineralne, olej rybny, drożdże, olej sojowy, proszek jajeczny, fruktooligosacharydy, wyciąg z drożdży (źródło mannooligosacharydów), wyciąg z aksamitki wzniesionej (źródło luteiny).
Skład analityczny: Kwas arachidonowy 0,08%, Sole mineralne 7,4%, Włókno surowe 2,4%, Włókno pokarmowe 7,3%, EPA+DHA 0,31%, Tłuszcze 18,0%, Kwas linolowy 3,9%, Wilgotność 5,5%, Bezazotowe substancje wyciągowe (NFE)30,7%, Kwasy tłuszczowe omega 3 0,7%, Kwasy tłuszczowe omega 6 4,09%, Białka 36,0%, Skrobia 25,8%
Czego dowiadujemy się z etykiety?
  1. Pierwszym składnikiem tłuszczowym na liście są tłuszcze zwierzęce - oznacza to, że główne składniki karmy to: suszone mięso drobiowe, ryż, tłuszcze zwierzęce
  2. Karma zawiera niepożądaną kukurydzę, jednak nie wchodzi ona do grona składników podstawowych, więc nie muysimy się nią przejmować
  3. Producent uwzględnił na etykiecie suszone mięso drobiowe - bardzo precyzyjne określenie nie pozostawiające nam wątpliwości, ponieważ mięso jest suszone - wiemy, że w ostatecznej karmie jest go naprawdę więcej niż innych składników.
  4. Niestety tłuszcze zwierzęce, stanowiące ostatni składnik bazowy nie są już określone wystarczająco dokładnie - co to jest? To wie tylko producent i grono wtajemniczonych.
  5. Skład analityczny musimy przeliczyć najpierw na suchą masę, ponieważ wilgotność to już 5,5%, i tak otrzymamy: 37% białka, 19% tłuszczu i 7,7% włókien pokarmowych. Nie jest najgorzej, jednak zawartość tłuszczu jest nieco zbyt wysoka - jeśli jeż nie jest wielkim fanatykiem conocnych maratonów karmę należałoby mieszać z inną o znacznie niższej zawartości tłuszczu, inaczej jeż powinien tyć (co rzeczywiście się dzieje) Wysoka zawartość włókien z pewnością pomoże w regulacji perystaltyki jelit, jednocześnie wyłączając konieczność podawania insektów.
Tropifit Atelerix
Skład: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym mączka z kurczaka 38%), produkty pochodzenia roślinnego (w tym ryż 10%), mięczaki i skorupiaki (mączka ze skorupek krewetek 2%), roślinne oleje i tłuszcze (w tym olej z łososia 2%), ryby i produkty rybne, owady (suszone larwy mącznika młynarka 10%), roślinne ekstrakty białkowe, zboże, drożdże (w tym Beta-1,3/1,6-Glukan 1 000 mg/kg), materiały paszowe pochodzenia mineralnego
Skład analityczny: białko surowe 37,0%, oleje i tłuszcze surowe 9,0%, włókno surowe 3,5%, wilgotność 10,0%.
Czego dowiadujemy się z etykiety?
  1. Pierwszym składnikiem tłuszczowym na liście są roślinne oleje i tłuszcze (w tym olej z łososia 2%) - oznacza to, że główne składniki karmy to: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym mączka z kurczaka 38%), produkty pochodzenia roślinnego (w tym ryż 10%), mięczaki i skorupiaki (mączka ze skorupek krewetek 2%), roślinne oleje i tłuszcze (w tym olej z łososia 2%)
  2. Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego to mało precyzyjny opis, jednak 38% mączki z kurczaka wygląda imponująco i niejako tłumaczy cenę produktu - w porównaniu do innych karm jest jej naprawdę dużo
  3. Produkty pochodzenia roślinnego to znów zasadniczy ogólnik, 10% ryżu, jednak czym jest reszta? Nigdy się nie dowiemy, podobny problem stanowią roślinne oleje i tłuszcze. Wiemy jednak czym jest większość mięsa, a to cieszy.
  4. Producent uwzględnił na etykiecie suszone mięso drobiowe - bardzo precyzyjne określenie nie pozostawiające nam wątpliwości, ponieważ mięso jest suszone - wiemy, że w ostatecznej karmie jest go naprawdę więcej niż innych składników.
  5. Suszone larwy mącznika młynarka są znakomitym źródłem włókien pokarmowych i smakołykiem
  6. Niestety tłuszcze zwierzęce, stanowiące ostatni składnik bazowy nie są już określone wystarczająco dokładnie - co to jest? To wie tylko producent i grono wtajemniczonych.
  7. Skład analityczny musimy przeliczyć najpierw na suchą masę, ponieważ wilgotność wynosi aż 10%, i tak otrzymamy: 41% białka, 10% tłuszczu i 3,9% włókien pokarmowych. Trochę za dużo białka, poza tym naprawdę w porządku
  8. Mimo negatywnego podejścia niektórych hodowców do tej karmy, wygląda na to, że jest całkiem niezła. Niestety nie wszystkie jeże chcą to zrozumieć niekoniecznie chcą ją jeść.